slide01 slide02 slide03 slide04
Kalendarz
Wrzesień 2020

Nie Pon Wto Śro Czw Pią Sob
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30
Rozkład lini, tramwaj 19
POGODA
Prognozy Bytom
Odwiedziny gości
Dziś:44
Wczoraj:56
W tym tygodniu:315
W tym miesiącu:1,287
W tym roku:56,880
Wszystkich:838,895
dziki

Problem dzików poruszany był już w ubiegłym roku na spotkaniu bytomskich działkowców z Prezydentem Miasta Bytomia – Mariuszem Wołoszem oraz jego zastępcą – Waldemarem Gawronem. Przedstawiciele nie tylko naszego ROD skarżyli się na brak reakcji władz miasta na liczne informacje działkowców i mieszkańców miasta o buszujących dzikach. Konkluzja tamtego spotkania była mniej więcej taka: „miasto nie jest w stanie aktualnie rozwiązać tego problemu. Duża część miasta to lasy miechowickie, gdzie rozmnożyło się dużo dzików. Wykształciła się już populacja tzw. dzika miejskiego, który orientuje się w mieście, żywi się odpadami i niechętnie wraca do lasu”.

Jak więc rozwiązać ten problem i kto ma to zrobić? Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest prosta. Oto trochę informacji, jak wygląda sytuacja w tej materii od strony prawnej.

  • Zgodnie z polskim prawem dziki, jak i wszystkie zwierzęta łowne, są własnością Państwa Polskiego. Polskie prawo nie przewiduje sytuacji zamieszkiwania dzikich zwierząt łownych w miejscu innym niż las. Zgodnie z prawem, odłowu dzików dokonuje się wyłącznie na terenach produkcyjnych i użyteczności publicznej. Obecnie w związku z zagrożeniem Afrykańskiego Pomoru Świń nie wykonuje się odłowu dzików i ich wywozu w inne miejsca, a jedynie odłów z uśmierceniem. Praktycznie nie prowadzi się również odstrzału zwierząt, bowiem nie ma chłodni do przechowywania tuszy, a koszty, przy dużej liczbie odstrzelonych zwierząt, stają się znaczącym wydatkiem.

  • W polskim prawie nie przewiduje się odszkodowania dla działkowców za zniszczenia dokonane przez dziki. Działkowiec może domagać się odszkodowania jako właściciel nasadzeń i nakładów na działce indywidualnie na drodze sądowej. Odszkodowanie w polskim prawie przysługuje jedynie prowadzącym produkcję rolną. Aby działkowcy mogli uzyskiwać odszkodowanie za zniszczenia powodowane przez dziki konieczna jest zmiana prawa – prawo łowieckie i ustawa o ochronie przyrody.

  • Prowadzenie odstrzału dzików na terenie ROD nie jest możliwe ze względu na obowiązujące do przeprowadzeni odstrzału odległości od ulic i zabudowań mieszkalnych. Ponadto ROD są wyłączone z obwodów łowieckich jako tereny specjalne, zamknięte ogrodzeniami. Działkowcy, jak i inni obywatele naszego kraju, nie mogą sami prowadzić odstrzału zwierząt łownych - czynność taką może wykonać jedynie uprawniony myśliwy; we własnym zakresie nie można odławiać dzików – stawiać klatek, czy kopać dołu, do którego miałby wpaść dzik. Dzik jest własnością Państwa i podejmowanie wymienionych czynności jest sprzeczne z prawem i przewidziane sankcjami w kodeksie karnym.

  • W przypadku padniętego dzika na terenie ROD, prawo nakazuje usunięcie martwego zwierzęcia na koszt użytkownika gruntu, przeważnie jest to usługa odpłatna. 

  • Na pytanie dotyczące bezpieczeństwa działkowców, którzy przebywają na działkach, można stwierdzić, że dziki raczej traktują ROD, jako miejsce, w którym znajdują pożywienie i nie są agresywne w stosunku do ludzi. Nie spotkaliśmy się na naszym terenie z sytuacją groźną dla ludzi ze strony dzików. Oczywiście w miarę możliwości należy starać się ich unikać.

  • Można w ROD zastosować repelenty – zapachowe środki odstraszające, mając na uwadze, że zapach jest dokuczliwy również dla ludzi, a jego skuteczność mało potwierdzona. Nie poleca się stosowania przez działkowców odstraszania dzików pistoletami hukowymi, bowiem zastosowanie takiego sposobu spowodować może, że wystraszone zwierzę stanie się agresywne.

Opracowanie na podstawie materiałów PZD - cxc